Najlepsze piosenki o chorobach psychicznych i zaburzeniach osobowości, część II


Pierwsza część zestawienia, która powstała już ponad rok temu, spotkała się ze sporym zainteresowaniem – do dziś (jak pokazują statystyki google’a) jeszcze do niej zaglądacie. Dziś część kolejna, w oparciu też o Wasze typy. Depresja, psychopatia, schizofrenia, choroba maniakalno depresyjna w dobrych piosenkach.

Przeczytaj też:


Choroba maniakalno-depresyjna
Jimi Hendrix, Manic Depression
Historia tej piosenki jest ciekawa, bo paradoksalna.
Podejrzewa się, że Jimi Hendrix cierpiał na zaburzenie osobowości Borderline.  W wielu przypadkach to zaburzenie ma objawy podobne do choroby maniakalno-depresyjnej. Jeśli nie jesteś psychiatrą, łatwo możesz je pomylić. Psychiatrą nie był Chas Chandler, menedżer i jeden z członków grupy The Jimi Hendrix Experience. Zarzucił kiedyś publicznie swojemu koledze, że ten zachowuje się, jakby cierpiał na chorobę maniakalno-depresyjną. Odpowiedzią Jimiego była piosenka o takim właśnie tytule…





Depresja
Maria Peszek – Żwir
We wrześniu 2012, Maria Peszek, tuż przed wydaniem swojej trzeciej płyty („Jezus Maria Peszek”), udzieliła długiego i szczerego wywiadu „Polityce” (tutaj do przeczytania fragment). Otwarcie opowiedziała o depresji i nerwicy, z których leczyła się miesiącami. Sprawa zrobiła się dość głośna, artystka została mocno skrytykowana za to, że cierpiała… w Azji. Bo przecież jak się chorować powinno się tylko w Polsce, będąc biednym;)
W każdym razie najnowsza płyta wokalistki była swoistym rodzajem autoterapii. A piosenki na niej –bezkompromisowe i szczere:



Psychopatia
Plateau – Kolekcjoner
Tak się składa, że jeden z ciekawszych polskich zespołów rockowych (czy też okołorockowych – nie lubię szufladek) Plateau to moi znajomi. A jako że nagrali kilka lat temu fajny numer, w którym głos oddali psychopacie, poprosiłam ich o mały komentarz. Oto on:
„Kolekcjoner wg. Fowlesa" to jeden z najstarszych utworów Plateau. Powstał dobrych kilka lat temu, jeszcze przed wydaniem debiutanckiej płyty "Megalomania" (2005). I tak jakoś odkładaliśmy nagranie utworu, że oficjalnie znalazł się on dopiero na naszym trzecim albumie "Krótka wiadomość tekstowa". Słowa piosenki, jak sam tytuł wskazuje, nawiązują do książki Fowlesa pt. "Kolekcjoner"- traktującej o psychopacie, który więził swoją ofiarę, młodą studentkę, w domu. Oprawca był kolekcjonerem motyli i traktował dziewczynę jako swój kolejny okaz w kolekcji. Oczywiście książka była tylko luźną inspiracją i stanowiła punkt wyjścia do tekstu piosenki. Ale starałem się trochę "wejść w skórę" oprawcy i napisałem tekst z jego perspektywy...Dzisiaj, po tylu latach, pewnie zmieniłbym to i owo w tym tekście, ale uważam, że sam temat jest dość ciekawy. I inspirujący... Pozdrawiam! Michał Szulim (zespół Plateau)



Schizofrenia
Staind – Schizophrenic Conversations
Ponieważ to chyba najbardziej pobudzająca wyobraźnię choroba psychiczna (m.in. przez to, że tak nieodkryta i z bardzo „spektakularnymi” objawami) jest całe mnóstwo piosenek o niej. Pominęłam je ze względu na utwór zespołu Staind, który jest nie o schizofrenii, ale… zapisem rozmowy ze schizofrenią.



Syndrom Sztokholmski
Muse – Stockholm Syndrome
Syndrom Sztokholmski to zjawisko mocno niewyjaśnione a jednocześnie rozpalające wyobraźnię twórców. Ponieważ jest tak eksploatowane przez media, wydaje nam się zjawiskiem częstym, ale nic bardziej mylnego – to zjawisko bardzo, bardzo rzadkie (o czym pisałam m.in. tutaj – w komentarzach)
Dla niewtajemniczonych – to sytuacja, w której porwany okazuje przyjazne uczucia wobec porywacza – uczucia sympatii czy wręcz solidarności z nim, niezależnie od niebezpieczeństwa, na jakie jest narażony. Najprawdopodobniej reakcja taka jest skutkiem olbrzymiego stresu, który towarzyszy porwaniu.
By było jeszcze ciekawiej, w piosence zespołu Muse, syndrom pokazany jest z perspektywy porywacza.



A Wy, co byście dodali od siebie?



Share this:

KOMENTARZE

6 komentarze:

Anonimowy pisze...

Świetne zestawienie! Dzięki za inspirację :)

Anna Matuszak pisze...

dzięki!;)

Anonimowy pisze...

Maria Peszek nie miała depresji (podkreśliła to w wywiadzie u K.Wojewódzkiego), tylko neurastenię. To różnica.

Radosław Sterczyński pisze...

Piotr Bukartyk - Prozac. Dla mnie the best w kategorii o depresji. A przy okazji, jak można znaleźć pierwszą część zestawienia?

Anna Matuszak pisze...

Radku, dzięki!:)

Tutaj masz pierwszą część:
http://www.psycho-tropy.org/2013/06/najlepsze-utwory-o-chorobach.html

Love Lullaby pisze...

Zrób 3 część ! :*