Złapani w pułapkę huśtawki emocji


Zamyślona zbliżam się do marketu – planuję większe zakupy. Nagle, tuż przed wejściem do sklepu, zostaję gwałtownie nagabnięta przez starszego pana. Jego zaczepka jest tak głośna i niespodziewana, że wywołuje we mnie spore zaskoczenie, strach. Po chwili jednak wiem, że to wszystko jest ok, pan prosi mnie o kupienie kilku produktów. Z ulgą, machinalnie zgadzam się. Już będąc w sklepie orientuję się, że przecież zazwyczaj nie reaguję na prośby żebraków. Orientuję się, że właśnie padłam ofiarą huśtawki emocji…

Zazwyczaj hasło huśtawka emocji/ huśtawka emocjonalna kojarzy się z chwiejnością nastroju, z niestabilnością emocjonalną. Tymczasem w tym mechanizmie chodzi o coś innego – wzbudzenie pewnej kolejności różnych emocji. W najpopularniejszej wersji to strach-ulga, ale skuteczne jest też np. radość-rozczarowanie.
Skuteczne do czego? Do manipulacyjnego sprawienia, by ktoś stał się uległy.

Jak to działa?
Bardzo ogólnie można założyć, że ludzie, funkcjonując na pewnych emocjach, działają jak „programy” (jakkolwiek strasznie to brzmi) – np. „program szczęście”, „program wstręt”, „program rozczarowanie”. Wzbudzenie sekwencji emocji, np. strachàulga sprawia, że ludzie przez pewien (najprawdopodobniej krótki) czas znajdują się w stanie pomiędzy tymi programami. Pomiędzy są między programami – jeden się skończył a drugi jeszcze nie zaczął, nie wiedzą, jak się zachowywać, włączają automatyzm. I robią to, czego chcą inni.

Jak to zbadano?
Przede wszystkim – i piszę to z dumą:) – cały mechanizm odkryto i przebadano w Polsce. Dwóch polskich psychologów – Doliński i Nawrat – przetestowało wielu Polaków, głównie na ulicach Opola.
Początkowo sprytnie zbadana została sekwencja strachàulga. Wyobraźcie sobie sytuację, w której zbliżacie się do swojego, nie całkiem legalnie zaparkowanego samochodu, i za wycieraczką zauważacie mandat. Po dotarciu do auta okazuje się jednak, że to ulotka reklamowa, bardzo mocno przypominająca mandat. Nie zdążycie jednak nacieszyć się ulgą, bo za moment podejdzie do Was ankieter, z prośbą o wypełnienie bardzo długiej, nużącej ankiety, do tego w niewygodnej pozycji. (alternatywnie: poprosi o datek na cel charytatywny). Co robicie? Zgadzacie się…
Przebadano mechanizm także w sekwencji radośćàrozczarowanie. Przechodnie (znów w Opolu) znajdowali na ulicy 50zł (radość). Jednak gdy podnosili banknot, okazywało się, że to jedynie ulotka reklamowa (rozczarowanie). Chwilę później nieznajoma na ulicy prosiła o pomoc w przypilnowaniu bagażu. Liczba osób, które zdecydowały się jej pomóc była znacznie wyższa (w stosunku do tych, którzy nie znajdowali ulotki o wyglądzie 50zł).

Gdzie to działa?
Najpopularniejszym motywem, wykorzystującym „huśtawkę” jest znany nam wszystkim z filmów „dobry i zły policjant”. Intuicja podpowiada, że przesłuchiwany powinien wystraszyć się „złego policjanta” – krzyczącego, zastraszającego i wtedy się złamać. Jednak tak się nie dzieje. Przesłuchiwany jest wtedy w „programie” strach – wie, jak ma się zachowywać, czego może się spodziewać. Nie są to emocje przyjemne, ale spodziewane – wie, co ma robić, jak się nie złamać. Gdy nagle wkracza „dobry glina”, następuje ulga, a ta powoduje automatyzm, uległość i właśnie wtedy podejrzany zaczyna zeznawać… 

Jednak huśtawka działa też w dużo bardziej codziennych i prozaicznych sytuacjach. Statystyki policyjne mówią, że zaskakująco dużo stłuczek i wypadków samochodowych zdarza się tuż po uniknięciu jakiegoś niebezpieczeństwa na drodze (czyli po tym, jak kierowca ma za sobą strach i ulgę).

Jak się „nie dać”?
Jedyny znany sposób wydaje się dość banalny i mało odkrywczy, ale póki co nie odnaleziono lepszej metody. A ta jest przynajmniej przebadana i na pewno skuteczna. Otóż należy… zachować czujność. Za każdym razem, gdy ktoś nas o coś prosi, należy, przed udzieleniem zgody, zastanowić się przez moment, czy na pewno tego chcemy… Psychologowie ukuli nawet hasło: „Bądź czujny, gdy zagrożenie minęło”. Stay tuned ;)


PS. Temat huśtawki prezentowałam jakiś czas temu przed grupą zainteresowanych. Prezentacja dostępna na slideshare <klik>

Share this:

KOMENTARZE

0 komentarze: